Trzydzieści lat czyli Życie szulera






Scena II
(Poprzedzaiący w dalszych pokoiach, Dermon zbliża się do sceny zawsze z kapeluszem w ręku)

LOKAY.
Kapelusz pański.
DERMON.
Dziękuię WP. zatrzymam go.
LOKAY.
Lecz Panie, zwyczay nie pozwala..:
DERMON.
Ha, to co innego.
LOKAY
(bierze kapelusz daiąc numer).
Odbierzesz go pan wychodząc, Nro 113.
(wrzawa wszczyna się u stołu gry)
Mnóstwo głosów rozmaitych.
Czekay — Czekaycie Panowie! Już zaczynam! Nie! nie — Fałsz! oszukaństwo! — Cicho! — kłamiesz!
— Odday pieniądze! — To ten Pan tutay — Precz! precz ztąd!... (wypędzaią iednego z graczów)
BANKIER
(z flegmą)
Panowie! stawiaycie!
(spokoyność powraca)
DERMON
(sam na scenie)
Co za niegodne mieysce ! iakie towarzystwo ! bydżże może, aby Oskar Germany, syn naylepszego z moich przyiaciół...
aby mąż przyszły rnoiey synowicy, przychodził tu co noc tracić maiątek i honor?.. muszę się przekonać... tak naylepszym wybrał na to środek, nie donosząc nic o moim powrocie...
Lecz nie widziałem go od lat dwunastu, iakże go poznam w tey zgrai szulerów? kogo zapytam? ledwie oczy śmiem podnieść, czuie, pot na moiem czole....
(widać Warnera który wraca z głębi, z drugiey strony kilku graczy uważa Dermona, wskazuiąc go sobie)
Muszę odetchnąć...
(siada na krześle i ociera twarz z potu)
WARNER
(na stronie)'
To iakiś wieśniak, zapewne iakiś gracz poczycniący. Ma postać prawdziwie uczciwego człowieka. — Ba! zobaczemy...
(zbliża się)
DERMON.
Potrzeba iednak przełamać odrazę, i kogobądż, zapytać...
(wstaie a widząc Warnera który mu się kłania, oddaie ukłon)

WARNER.
Sługa nayniższy.
DERMON.
Nayniższy sługa.
WARNER.
Pan zdaiesz się bydź zgrzanym? ciąg wiatru tu iest nie dobry... Panie pokoiowy!..
(Służący który obnosił chłodniki, zbliża się)
Pozwól Pan... trzeba ochłodzić się cokolwiek.
DERMON.
Bardzo dziękuię...
WARNER.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: